// archiwa

Prywata

This category contains 14 posts

Kolor radości, kolor smutku…

Dni mają różne kolory. Tutaj w Bratysławie mają raczej kolor radości, ale ostatnio z zadziwiającą regularnością przychodzą informacje smutne i szokujące, i tłumią żywe barwy słowackiej wiosny. Mam nadzieję, że już dadzą sobie spokój i ustąpią miejsca tylko szczęśliwym. Tyle prywaty. Obiecuję szybki powrót do regularnego dokumentowania.

Piękno Bratysławy

Miało być politycznie, ale będzie filozoficznie. Dzisiaj mija pierwsza miesięcznica mojego pobytu w Bratysławie. W zeszły weekend, Mirka próbowała przekonać mnie, że życiem rządzą przypadki, zbiegi okoliczności i wynikające z tego niezwykłe sytuacje. Może tak jest. Zbieg okoliczności chciał, że właśnie dzisiaj, właśnie w pierwszą miesięcznicę obdarzyłem Bratysławę szczerym uczuciem. Jak to się stało? Przyszła […]

Słowackie impresje

Od dnia kiedy podpisałem kontrakt, nie sądziłem, że po przyjeździe tutaj – do małej Bratysławy czas będzie mi upływam tak szybko, że nawet nie będę go zauważał. Biegnie jak oszalały – trochę dlatego, że w pracy spędzam długie godziny, trochę dlatego, że po pracy długie godziny spędzam pracując. Oczywiście trochę też dlatego, że staram się […]

Osobistości i osobowości

Pierwsze dni w Bratysławie spędziłem w hostelu. A tego typu przybytek to wiadomo, źródło osobowości. Szczególnie najtańszy hostel. Kilka osób miałem też okazję poznać na spotkaniu CS.   Hostel Najpierw poznałem Freddiego – 21-letniego Anglika, który wpadł na pomysł, że zostanie pisarzem i od czasu do czasu podróżował, żeby „zdobywać historie do opisania”. Z Bratysławy […]