// czytasz...

Podróże

Polska jesień. Wrocław

Szykuje mi się bardzo polska jesień na Słowacji. Rozpoczęło się już we wrześniu od łódki na Jeziorze Czorsztyńskim. Dwa tygodnie temu był Wrocław, a w listopadzie będą jeszcze jakieś dwa tygodnie w Polsce.

Nie pisałem o wizycie we Wrocławiu, a była piękna! Spotkałem się tam z Jaśkiem i Tomaszem oraz Asią – było to wizyta alkoholowo-sentymentalna. Z chłopakami mieszkałem razem w Tartu w ub. roku, z Asią trzy lata temu również w tym samym akademiku. Wszyscy nadal młodzi, zdolni, atrakcyjni, ale nie będę uprawiał tutaj prywaty.

Wrocław… Stolica Dolnego Śląska… We Wrocławiu byłem wcześniej dwa czy trzy razy, trochę przelotem, zimą lub jesienią i zawsze miałem bardzo przeciętną pogodę. Tym razem pogoda była dużo lepsza. Jak tylko przyjechałem zacząłem porównywać to miasto z Bratysławą, no i efekt bardzo jednoznaczny – zwycięstwo Wrocławia, przez nokaut…  ; )

 

Wrocław, Stare Miasto

 

Co mi się tak bardzo spodobało? Miasto wydaje się spokojne, nikt nie biegnie jak oszalały Bratislavcan, jest czysto i przejrzyście. Do tego jest trochę natury – Odra i odrzańskie wyspy, dużo pięknej architektury – nie tylko w centrum, ale także w innych dzielnicach. No i najważniejsze, kobiety! Solary w bikejach, tatuaże o wątpliwej wartości artystycznej, itd. – to Bratysława. Po tych ośmiu miesiącach myślałem, że tak świat wygląda. A tu pozytywna niespodzianka – dziewczęta ubrane w kwiaty, na rowerach zamiast na obcasach. Jednak Polska jest piękna!

To tyle wspomnień sprzed dwóch tygodni. Wkrótce wspomnienia sprzed tygodnia. : )

Be Sociable, Share!

Discussion

One Response to “Polska jesień. Wrocław”

  1. Nie mam porównania z Bratysławą, ale Wrocław rzeczywiście urzeka. Mieszkałem tam 1,5 roku i w ogóle mi się nie znudził. Każdy tam coś znajdzie dla siebie, a opis autora jak najbardziej zgodny z rzeczywistością. Myślę, że Polska jest fajowa, ale słowacka “nuda” też pociąga.

    Posted by Michal | October 19, 2012, 18:23

Post a comment