// czytasz...

Ciekawostki i anegdoty

Omietkový demon

Słowacja to kraj, gdzie firmy motoryzacyjne i międzynarodowe koncerny, którym zamarzyła się siedziba (przynajmniej przedstawicielstwa na Europę Środkową) przyniosły złoto w plastikowych torbach z Tesco i Lidla i usypały z niego złote góry. To szybkie, wręcz gwałtowne bogacenie się części społeczeństwa przyniosło ogromne zmiany w społeczeństwie, właściwie postawiło je na głowie, zderzyło małomiasteczkowość z kosmopolityzmem.

Właściwie powszechna jest opinia (także wśród samych uczestników tej pogoni za bogactwem), że Słowacy stali się ogromnymi koneserami gotówki, że wartości wyznawane wcześniej (jak rodzina, swojskość, biedo-hippisowski stan umysłu charakterystyczny społeczeństwom słowiańskim, etc.) ustąpiły miejsca materializmowi, hipsteryzmowi, iphonizacji, a wszystko to pociągnęło za sobą zmianę prognozy pogody na prognozę trendów na openspejsie.

W tej złotej zawierusze nadal jednak odnaleźć można kilka kulturalnych żywych skamieniałości, świadków dawnych czasów. Jedna z nich to mniejszość romska nadająca koloryt słowackiej prowincji. Mniejszość ze swoją naiwną wiara, że inni uwierzą w historie o demonach, że może ktoś się nabierze i przy okazji pomoże znaleźć nowe lokum, z muzyką żywiołową jak ich wędrówki, z prośbą o podpowiedź, kiedy odjeżdża następny autobus do Lewic, bo za cholerę nie wiem, co znaczą te szeregi znaczków.

 

W miastach wschodniej Słowacji życie płynie w rytm muzyki granej przez Romów

 

Poniżej kilka wyjątków. Kiedy oglądałem poniższe reportaże, od razu przypomniałem sobie wszystkie filmy Tonego Gatlifa – jednego z najlepszych współczesnych reżyserów. Jego filmy opowiadają o mniejszości romskiej, z której się wywodzi. Ostatni z poniższych materiałów to trailer filmu Transylwania.
Omietkový demon:

 

Chlapca uniesol satan:

 

Transylvania, Tony Gatlif:

 

 

Be Sociable, Share!

Discussion

No comments yet.

Post a comment